Pozwól zatem, uczniu, bym wyjaśnił kwestię woli, Woli orazWOLI, gdyż widzę niezrozumienie w Twych oczach.
Kiedy czujesz, że nadszedł czas, by zebrać pranie wiszące w piwnicy któryś już dzień z rzędu, a całe Twe ciało mówi "siedź" - oto jest przykład woli.
Lecz gdy czując zew czegoś większego, piszesz o tym do przypadkowej rozmówczyni na gadu i mówi ona: "idź!" - oto dostrzegasz pierwszy przebłysk Woli - Wszechświata, który chce Ci Coś Powiedzieć.
Z przebłyskami Woli można walczyć za pomocą woli, dość nawet skutecznie. Jednak gdy płyniesz Prądem... dzieją się Rzeczy.
I gdy ledwie piszesz "eh, zaraz" i wciskasz enter, a przed oczyma Twymi pojawia się bluescreen - wiesz, że to Wola, z którą nie masz zamiaru podejmować walki.
Lecz gdy docierasz, niejako i tak już kontent pod pralnię, a w sekundzie idealnej wprost nad Twą głową pojawia się turbośliczna panna opatulona jedynie w ręcznik i schodzi sobie spokojnie w Twym kierunku....
Wiesz, że to WOLA na przysłowiowej Pełnej Kurwie.
I gdy potem zbierasz pranie i patrząc mimowolnie na przeładne, koronkowe rzeczy wpada Ci do głowy "an idea", aby przy tego typu wizytach zostawiać niewidoczną karteczkę z numerem attached to them...
...wiesz, że nie będziesz już nigdy sprzeciwiał się
Nie wiem. Może będzie. Może nie. Jeśli tak, to chyba wszystkiego.
Ale dla Was niechaj tłem tego wpisu będzie
01:06 Przede mną prezentacja. Przepustka do 5.0, jeśli dam 120%.
Wiesz, jak działa potencjometr zmiany biegów u Taba?
?
Albo jest na 0% albo na 120.
- rozmowy śródmózgowe, godzinę wcześniej
Mam ochotę iść na długi spacer. Daleko, oddychając tą nocą i swoimi myślami. Jednak nie mogę; nie po to ryzykownie, bardzo, odpalam ostatnie rezerwy, aby stracić przeznaczyć? ten czas na-dla siebie.
Dlatego tu. Dlatego może nieco inaczej niż zwykle.
Może nieco szczerzej.
Tylko po co? - dźwięczy w głowie głos Ophiela.
Właśnie się zacząłem sam nad tym zastanawiać.
Ale to nie tak.
To tak, że trzeba tak właśnie. Dać dużo, by móc przeżyć. Przeżyć... prawdę? Przeżyć siebie iswoje życie czując, że miało się odwagę. Miało jaja.
Tak, boję się.
Nieco.
I bardziej, niż skłonny byłbym sądzić, że potrafię.
Czasem.
A czasem wręcz odwrotnie; po prostu idę. Z chorą?ideologią, wzorem który nałożony na świat, a przez świat wygenerowany, pozwala mi mówić o Wieczności, tak jakby była we mnie i zawsze.
I znów, gdy otworzyłem pierś, by wypuścić wstęgi i uformować je w słowa... Wyziera jedynie Pustość i blade, rzadkie opary obłoków - jak wspomnienie zapachu stęchlizny w wielokrotnie wietrzonej piwnicy.
Lecz.
Do not misunderstand, please.
Nie wiem,
czy tak ma miało? być;
czy chcę, by tak było;
czy nie widzę innej możliwości.
Czuję,
że jest perfekcyjnie.
I że prawdopodobnie to będzie bardzo bolesna lekcja.
I wiesz co?
To daje mi siłę.
Tak wielką i lśniącą siłę, jakiej próżno szukałem u siebie wiele lat.
- Za szybko się spalasz.
- Wiem (:
- ...
- Magnez pali się krótko, ale oślepiającym płomieniem.
z popiołów
-
otrzepać sie czas.
trafiła do mnie dziś kartka.
'chodzę po ogniu
nie chcę się wyłamać
jestem w tym kręgu
mówię o dźwięku
nie mogę się załamać
mam wszy...
-
"When life is easy, complex patterns of life can develop"
Cooweesoowee
"They were nothing more than people, by themselves. Even paired, any
pairing, the...